niedziela, 15 lutego 2015

Anioł Stróż po pewnym czasie

Już nie jestem jej aniołem stróżem,
Prawdziwy anioł zostaje przy swojej podopiecznej pomimo wszystko.
Opuszczam ją...
Proponują bym szukał pocieszenia
Nie chcę, nie umiem.
Przez dwa miesiące żyłem nadzieją, że wreszcie znalazłem tę jedyną.
Czar prysł, bajka się skończyła...
Już nawet nie mam sił by krzyczeć, spacerować, pisać, pić, słuchać...
Jedynie po moich policzkach lecą, jedna za drugą, kolejne łzy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz