Bezbarwny proszek, gorąca woda, miarowe mieszanie w lewo.
Szuram łyżką po metalowej misce.
Boli mnie głowa. Przestaję stukać.
Coś krzyczycie do siebie, czy do mnie.
Wolę jednak szmer łyżki po misce.
Coraz głośniej…
Drzecie się – świdruję łyżką
NIE!!!
Uciekam.
Znerwicowany uciekam od Was, od siebie.
Uciekam, stojąc w miejscu, ciałem i myślą trzymacie mnie w jednym miejscu.
Hałas – wszędzie.
Uciekam, męcząc się, stojąc w miejscu.
Uciekam, biegnę, padam.
Padam na ryj, na łóżko.
Kilka godzin snu i znów uciekam, biegnę, padam.
Zaczynam
Nowy początek z ciągnącą się przeszłością
Zaczynam
Nowe znajomości splątane z odnowionymi
Zaczynam
Nowe miejscówki ze starymi wspomnieniami
Zaczynam
Nowe wiersze o przeszłości
Zaczynam
Okulary, torba, Matiz, koszule
Zaczynam
Taniec, zabawa, śpiew – tak jak kiedyś
Zaczynam
Nowy środek ucieczki od tych samych myśli
Zaczynam
Nowa muzyka na dawne tematy
Zaczynam
Blog - nowość, może się uda
Zaczynam
Piszę do szuflady o nazwie Lekkoduch wciąż rozmyślający.
Zaczynam od nowa, od końca
Zaczynam, czy wracam do początku i opisuję to co było, co jest?
Zaczynam? Jestem w miejscu? Cofam się?
Coś nowego? Coś starego?
Zaczynam…
Nowy początek z ciągnącą się przeszłością
Zaczynam
Nowe znajomości splątane z odnowionymi
Zaczynam
Nowe miejscówki ze starymi wspomnieniami
Zaczynam
Nowe wiersze o przeszłości
Zaczynam
Okulary, torba, Matiz, koszule
Zaczynam
Taniec, zabawa, śpiew – tak jak kiedyś
Zaczynam
Nowy środek ucieczki od tych samych myśli
Zaczynam
Nowa muzyka na dawne tematy
Zaczynam
Blog - nowość, może się uda
Zaczynam
Piszę do szuflady o nazwie Lekkoduch wciąż rozmyślający.
Zaczynam od nowa, od końca
Zaczynam, czy wracam do początku i opisuję to co było, co jest?
Zaczynam? Jestem w miejscu? Cofam się?
Coś nowego? Coś starego?
Zaczynam…

